Samochód czy tablet? Co chciałbyś dostać za paragon fiskalny?

Opel Astra, Opel Insignia, tablet, notebook… to nagrody, które można wygrać w Loterii Paragonowej. Zabawa rusza od 1 października 2015 roku. Celem akcji jest nie tylko rozrywka i dreszczyk emocji podczas losowania. Nie po to Ministerstwo Finansów inwestuje 7 mln złotych. Na co liczy fiskus? Na to, że dla konsumentów zacznie się liczyć paragon fiskalny.

Więcej paragonów, mniej szarej strefy

Podobna loteria została zorganizowana między innymi w Portugalii. To właśnie tam zanotowano rekordowy wzrost legalnych transakcji. Od stycznia 2014 roku liczba wydanych paragonów w porównaniu z rokiem poprzednim wzrosła o blisko 50%! Czy na takie spektakularne efekty liczy fiskus  w Polsce? Pewnie tak, skoro zdecydowano o wydatku 7,3 mln zł brutto na zorganizowanie i prowadzenie Loterii Paragonowej. Umowa została już podpisana – konkurs ruszy 1 października 2015 roku. Wtedy okaże się, czy jest dobry sposób na zmotywowanie Polaków do brania paragonów i wspierania tym samym legalnych transakcji i uczciwej konkurenci.

Nagroda za paragon fiskalny

Aby wziąć udział w Loterii trzeba spełnić dwa warunki: mieć ukończone 18 lat i mieć w ręku paragon fiskalny na kwotę przynajmniej 10zł. Paragon rejestrujemy na specjalnej stronie internetowej, a potem czekamy na losowanie nagród. Będzie się ono odbywać raz w miesiącu. Jeśli mamy szczęście trafi nam się nagroda główna Opel Astra. Do wygrania są także notebooki i tablety. A raz na kwartał w ramach dodatkowego losowania – Opel Insignia. Przyjemna niespodzianka spotka nie tylko klienta, ale też przedsiębiorcę. Podatnik, który wystawił zwycięski paragon premiowany nagrodą główną, otrzyma w nagrodę tablet.

Jak Wam się podoba pomysł Ministerstwa Finansów? Czy Polacy będą brać udział w Loterii Paragonowej? Czy przyniesie to oczekiwane efekty?